czwartek, 12 lutego 2015

Kobieta techniczna......

Praca w branży telekomunikacyjnej, pozwala mi każdego dnia obserwować  techniczność ludzi, bo teraz jeszcze nie podzielę ich na kobiety i mężczyzn.
Wiadomo jedna grupa uważa się za bardzo technicznych a drugiej brakuje wiary w siebie, dlaczego jej brakuje wiary? a to jest akurat bardzo proste, bo ta pierwsza grupa w jakiś kurwa magiczny sposób utrwala w głowach  tych drugich, że nie znaja się na technice!!!   A one z wielkiej chyba miłości do tych pierwszych zdają się w to wierzyć, tyle tylko, że obserwowana przez ze mnie rzeczywistość wygląda tak:
Dzwoni  telefon, w słuchawce słychać głos kobiety,ma problem techniczny więc przełączam do technika i słyszę jak  technik zadaje pytanie, " czy posiada Pani router,  takie małe urządzenie z antenką lub dwiema?", dalej słyszę ciąg komend , które technik wypowiada kolejno, po 5 minutach słyszę jak technik dodaje " cieszę się , że mogłem pomóc, życzę miłego serfowania"
Dzwoni  telefon , w słuchawce słychać męski głos, ma problem techniczny więc przełączam do technika i słyszę jak  zadaje pytanie "Czy posiada pan router, takie małe urządzenie, przepraszam nie chciałem pana obrazić, chciałem jak najszybciej panu pomóc, proszę zrobić restart urządzenia wyłączając je, dobrze ciesze się , że pan wie co oznacza restart".
Mija 20 minut , dzwoni telefon , w słuchawce słyszę ten sam męski głos , przełączam do technika i słyszę " No właśnie chciałem Pana poinformować , że wykonał pan restart wyłączając urządzenie z prądu a nie wciskając guzik bo przywróci Pan urządzenie do ustawień fabrycznych, proszę teraz...." , mija godzina męski głos zamawia płatną wizytę serwisową.
Nie muszę Wam pisać jak mnie duma rozpiera z nas kobiet, że słuchamy , że jesteśmy skromne i potrafimy być technicznie zaawansowane, a  jak nie to potrafimy korzystać pomocy tych , którzy pomóc nam mogą , szybko, sprawnie bez zbędnej bufonady i możemy już śmiało krzyczeć kobiety na traktory mężczyźni do garów ;)

4 komentarze: