poniedziałek, 16 marca 2015

Off road! Walka i wolność w jednym wydarzeniu.
















Błoto, pot,śmiech czasem nawet łzy, tak tak, łzy też bo jak się stoi 4 godziny upierdolonym  w błocie na środku lasu,bezradnie  to najpierw jest śmiech, potem śmiech przez łzy a potem to już łzy ale kiedy z tego błota wyjedziesz i staniesz na twardym gruncie to czujesz, że latasz, kiedy wiatr dmucha gdy mkniesz polnymi drogami, czujesz wolność i to własnie te skarjne uczucia spowodowały, że tak bardzo pokochałam off road. Off road to taki stan, który nie zna granicy wieku, nie zna podziału na płeć, nie wie co to status majątkowy,religia, wykształcenie i inne takie nikt o to nikogo nie pyta, nikogo to nie interesuje, to nie jest ważne, wystarczy przyjechać na jeden rajd,żeby zobaczyć co ważne jest,  jak wszyscy jesteśmy równi, wszycy w obliczu wyzwania, tak samo spoceni,zmęczeni i uśmiechnięci.
Off road to gra fair play, tu nie zostawia się załogi konkurencji bo trzeba zdobyć lepszy czas, kolejną pieczątkę , tu jak widzisz, że ekipa potrezbuje pomocy to pomogasz, nie zastanwaisz się , nie zadajesz zbędnych pytań. ( w sumie to zawsze tylko jedno, podzczepić ci linę ? :) ).
W off roadzie można jeździć całą rodziną on nie dzieli on łaczy a przecież wciąż słyszę , że hobby zabiera partnera , może warto znaleść takie co nie. Off road taki właśnie jest , tak przekornie, nacechowany  czystością choć wszyscy jesteśmy ujebani w błocie.

2 komentarze:

  1. To tylko czekac kiedy Nadia pojedzie :-)
    A Nikola nie chciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadia już stoi w boksie startowym na jedno słowo - jedziesz a Nika nie czuje tego błota :)

      Usuń